Jak rozpoznać, że moje dziecko bierze narkotyki?
21 wrzesień 2009, godz. 11:22
Czy moje dziecko bierze narkotyki? To pytanie, które zadaje sobie wielu rodziców. Gorszym problemem jest to, że wielu rodziców sobie tego pytania nie zadaje. Nie wynika to z tego, że nie interesują się swoimi dziećmi, ale z tego, że uważają, iż ich dziecka takie problemy nie mogą dotyczyć.
Dobra szkoła, ładne ubrania, zajęcia pozalekcyjne – myślą: „Moje dziecko nawet nie ma szans zetknąć się z narkomanią”. A jednak są w błędzie. Zapominają o tym, że ich dziecko żyje wśród rówieśników, i o tym, jak ważna jest potrzeba akceptacji w grupie. Problem narkomanii często pojawia się właśnie wśród bogatych dzieci, z prostej przyczyny – takie dzieci po prostu stać na używki.
Poza tym czasem zbyt sterylne i idealne warunki sprawiają, że dziecko czuje potrzebę czegoś nowego. Zapominamy też często o tym, że dzieci, tak samo jak dorośli, mają swoje problemy, z którymi nie mogą sobie poradzić. Nie można tego bagatelizować i mówić: „Mały człowiek, małe problemy”.
Jak rozpoznać, że dziecko bierze narkotyki? Przede wszystkim trzeba je uważnie obserwować. Zaniepokoić powinny wszelkie zmiany zachowania. Nie jest normalne, jeśli dziecko do tej pory otwarte i towarzyskie staje się nagle tajemnicze i zamknięte w sobie. Nagle dotychczasowe zajęcia i hobby przestają cieszyć, a dawni koledzy i koleżanki zostają odsunięci na dalszy plan. Za to pojawiają się – nie wiadomo skąd – nowi przyjaciele. Dziecko, które do tej pory miało dobry kontakt z rodzicami, nagle ma tajemnice, telefony, których nikt nie powinien słyszeć, częściej zamyka się we własnym pokoju, znika bez zapowiedzi. Młody człowiek do tej pory posłuszny zaczyna się buntować, miewa napady złości i częste wahania nastrojów. Czasami mogą się też pojawić zmiany w wyglądzie:chudnięcie, osłabienie, bladość.
Widocznym objawem zażywania narkotyków jest rozszerzenie lub zwężenie źrenic oraz przekrwienie oczu. Po niektórych narkotykach pojawiają się przewlekły katar lub krwawienia z nosa albo przewlekły kaszel. Mogą być też widoczne siniaki i miejsca po nakłuciach, ale te są zazwyczaj skrzętnie skrywane. Mogą też nagle pojawić się zmiana stylu ubierania, fryzury, nowe kolczyki, tatuaże. Uważnie przyjrzeć się trzeba także otoczeniu dziecka, jego pokojowi. Jedna fifka w pokoju rzeczywiście może być pamiątką z Holandii, ale już kilka… Jeśli mamy przesłanki, że z naszym dzieckiem dzieje się coś złego, dozwolone jest naruszenie jego prywatności, chociażby po to, by się uspokoić. Znalezienie małych torebeczek czy wręcz proszku lub ziół niewiadomego pochodzenia zawsze powinno zaniepokoić.
Oczywiście, nie ma zmian w wyglądzie czy zachowaniu, które na 100% mogłyby wskazywać na uzależnienie. Bardzo przydatne mogą być testy na obecność narkotyków, a konkretnie ich metabolitów, w moczu. Jednak przed nakazaniem zrobienia dziecku testu warto z nim porozmawiać. Uzmysłowić trzeba, że rodzic jest po jego stronie, że nie psuje mu przyjemności, tylko stara się o niego walczyć. Czasami bywa to trudne. Jednak niełatwo walczyć z chorobą dziecka bez jego współpracy. Nie wdawajmy się w dyskusje, czyja w tym wszystkim jest wina, tylko starajmy się pomóc.Testy na obecność narkotyków można kupić praktycznie w każdej aptece. Problem jest taki, że konkretny test bada obecność w moczu tylko jednej grupy narkotyków, dlatego po objawach powinnyśmy najpierw się zastanowić, o co nasze dziecko konkretnie podejrzewamy.
Amfetaminę można wykryć do 2–3 dni od zażycia, jednak np. kokainę tylko do kilkunastu godzin. Marihuanę można wykrywać najdłużej, bo aż do 3–10 dni po jednorazowym zapaleniu. Badając mocz dziecka, trzeba przypilnować, żeby był to na pewno mocz naszego dziecka, bo dość powszechne jest podmienianie moczu od osoby, która jest „czysta”. Nie udawajmy przed dziećmi, że narkotyków nie ma. Trzeba je raczej uczyć, jakie zło mogą wyrządzić w organizmie i w psychice, jak trudno wyjść z uzależnienia. Spróbować przekonać, że łatwiej nie zaczynać, niż potem przestać brać. Uczyć, jak mówić „nie”. Trzeba starać się być przyjacielem swojego dziecka i nie bagatelizować jego problemów.
Ważne jest także budowanie dobrej samooceny swojego dziecka, aby znało swoją wartość i nie uważało, że akceptację rówieśników trzeba zdobyć za wszelką cenę. Jednak jeżeli pojawią się jakiekolwiek objawy sugerujące, że narkotyki pojawiły się pod naszym dachem, nie udawajmy, że nic się nie dzieje. Walczmy za wszelką cenę o nasze dziecko.
Źródło: Adam Bilikiewicz (red.): Psychiatria. Podręcznik dla studentów medycyny, Warszawa 2003, wydanie III (dodruk 2007), Wydawnictwo Lekarskie PZWL
- Zaloguj się lub utwórz konto aby dodać komentarz



Komentarze
Ja biorę i co, moi rodzice to wiedzą i nic nie robią bo twierdzą, że to moje życie i jak sobie"pościele tak się wyśpię". W końcu jest takie przysłowie, no nie trzeba korzystać z życia póki można.
No cóż, twoje życie, ale może się kiedyś okazać, że całe to życie sobie zepsujesz jeśli się uzależnisz. A może już jesteś uzależniony... Radziłabym dać sobie z tym spokój.