Uchronić dziecko przed narkotykami
21 wrzesień 2009, godz. 12:27
Mam dziecko w tzw. trudnym wieku dorastania. Staram się uchronić je przed całym złem tego świata. Ostatnio syn mi powiedział, że jeden z jego kolegów wylądował na odwyku z powodu narkotyków. Jestem przerażona. Myślałam, że takie problemy, jak narkomania, nie dotyczą środowiska mojego dziecka. Boję się teraz puścić syna na dyskotekę, myślę nawet o zmianie szkoły.
słowa kluczowe:
Nie ma środowiska bezpiecznego od narkotyków. Niestety, nie da się uchronić naszych dzieci od kontaktu z substancjami psychoaktywnymi, są one dosłownie wszędzie i bardzo łatwo je zdobyć. Ważne, żeby je nauczyć, że narkotyki są złe, i jak mówić „nie”, jeśli ktoś im to proponuje. Zamykanie dziecka w domu i zakazywanie mu wszystkiego do niczego nie prowadzi. Nie możemy kontrolować dziecka przez 24 godziny na dobę.
- Zaloguj się lub utwórz konto aby dodać komentarz




Komentarze
To prawda, że nie ma środowiska bez narkotyków. Myślenie, że moje dziecko nie dotyczy ten problem po prostu nie mieści mi się w głowie. Rodzice często twierdzą, że tworzą tak idealną i dobrą rodzinę, że jak to narkotyki? Uważam takie podejście za pierwszy krok do problemu. O narkotykach mówi się wszędzie, pisze się wszędzie, więc skąd zdziwienie rodziców? Czy nie potrafią czytać? Czy nie widzą co dzieje się na świecie? Nie otwieranie się na problem narkomanii wynika z niewiedzy. Jest to dla mnie osobiście bardzo smutne, większość "dobrych"rodziców dowiaduje się o narkotykach dopiero wtedy, gdy ich dzieci mają już ewidentny problem, albo popadły już w konflikt z prawem. Jeśli z góry założę, że moje dziecko nie bierze to nigdy nie zauważę pierwszych sygnałów. Uważam, że autorka tego listu dostała od swojego dziecka właśnie taki pierwszy sygnał. Ten w prawdzie nie mówi: "mamo biorę" , tylko: "mamo ,jakie to interesujące". Więc jeśli interesujące to rozmawiajmy z dzieckiem, powiedzmy im co wiemy, dowiedzmy się co wie dziecko, dlaczego się tym interesuje, czy wie jakie zagrożenia niosą narkotyki, co można zyskać, a co stracić. Należy wyczerpać temat, przedstawić konsekwencje. Świat narkotyków bywa ciekawy dla dzieciaków, tych z "dobrych domów" jak i tych z patologicznych rodzin. Narkomania niestety nie wybiera, atakuje wszystkie środowiska. Znam uzależnione "grzeczne dzieci", znam uzależnionych księży i lekarzy. Większość osób uzależnionych, które znam pochodzą właśnie z tych "dobrych domów". Ja sama z "takiego domu" pochodzę, zaczęłam brać, kiedy miałam 15 lat, moi rodzice dowiedzieli się o tym gdy miałam 26. Do dziś zaprzeczają. Jestem trzeźwa, pracuję z uzależnioną młodzieżą, rozmawiam z rodzicami i często " ręce opadają" często rodzicom łatwiej jest wyprzeć problem niż z nim walczyć a warto, bo można wygrać. Jest wiele skutecznych rozwiązań w walce z narkotykami, trzeba się dowiedzieć jak najwięcej i jak najwięcej tej wiedzy MĄDRZE przekazać dzieciom, nigdy nie jest za wcześnie. Drodzy rodzice powiedzcie swoim dzieciom o narkotykach i ich prawdziwym obliczu zanim narkotyki wciągną wasze dzieci w swój pozornie interesujący i ciekawy świat.