abcZdrowie.plZdrowie.pl - serwis należy do sieci serwisów o zdrowiu polecamy:

Wasze historie

6 sierpnia 2010, godz. 08:49
brak komentarzy
użytkownik anonimowy
Witam,
Mam na imię Anna. Przez dłuższy czas byłam w związku z mężczyzną, który okazał się narkomanem. Kiedy się o tym dowiedziałam, chciałam z nim skończyć, ale przekonał mnie, że zgłosi się na detoks. Pomyślałam, że może mamy jeszcze szansę. Ale nikomu nie życzę tego, co widziałam podczas detoksu.
24 stycznia 2010, godz. 22:39
zdjęcie użykownika paulinapostoj
paulinapostoj

Jesteśmy razem 3 i pół roku. Od prawie dwóch lat pali nałogowo, kilka lolków dziennie. Gdy zwracam uwagę, chcę porozmawiać, słyszę tysiące argumentów, że to jest dobre i nie da się od tego uzależnić! Do tego uwielbia gry i też jest od nich uzależniony!

13 stycznia 2010, godz. 17:08
zdjęcie użykownika boni00
boni00

Czytałam dziś na forum o marihuanie, bo właśnie borykam się z tym problemem tzn. nie ja ale mój mąż.

Pali już od dawna, również wiedziałam od początku naszej znajomości o tym. Ja nie mam nic przeciwko temu, bo wszytko jest dla ludzi, ale myślę, że to nie powinno stać na pierwszym miejscu. Pali codziennie, mimo iż obiecał, że będzie tylko w środę. Jak spotyka się z kolegami i jak jakaś impreza ale niestety jakoś nie wychodzi. Zawala pracę, bo wychodzi za późno, bo ma zawsze czas, po pracy obiad i trawka, a potem znowu trawka i ja nie mam sił.

6 grudnia 2009, godz. 13:15
użytkownik anonimowy

Jestem nastolatką, niby zwyczajna ale coś mnie różni od innych nastolatek. To, że biorę, niby nic takiego, ale jednak wyniszczam swój organizm.

3 grudnia 2009, godz. 14:45
brak komentarzy
użytkownik anonimowy

Kiedy przeczytałam wszystkie historie (dziwne nawet dragów nie brałam żeby to przeczytać).

21 września 2009, godz. 12:34
brak komentarzy
użytkownik anonimowy
Od dwóch lat na imprezach biorę amfetaminę. Ostatnio, przez wakacje – prawie codziennie. Wszyscy moi znajomi tak robią, więc nie widziałem w tym nic dziwnego. Ale kończę z tym. Przedwczoraj wziąłem ostatni raz. Zrobiłem coś tak głupiego, że będzie mi jeszcze długo wstyd. Problem w tym, że nie umiem sobie poradzić z tym, co się ze mną dzieje.
21 września 2009, godz. 12:33
brak komentarzy
użytkownik anonimowy
Kilka tygodni temu o mały włos nie zostałam ofiarą „pigułki gwałtu”. To była banalna sytuacja, przed jaką ostrzegają w telewizji. Poznałam faceta w klubie, rozmawialiśmy chwilę i popełniłam straszny błąd – zgodziłam się, by postawił mi drinka. Nie byłam sama – przyszłam z koleżanką, którą gdzieś zgubiłam w tłumie.
21 września 2009, godz. 12:31
brak komentarzy
użytkownik anonimowy

Przez kilka lat byłem uzależniony od heroiny, a raczej polskiego „kompotu”. Przeszedłem przez 3 odwyki, dopiero 5 lat temu poradziłem sobie z tym ostatecznie. Nie biorę zupełnie. Ale przy okazji zniszczyłem sobie zdrowie. Nie potrafię wejść na 3 piętro bez zatrzymywania czy podbiec do autobusu. A mam dopiero 35 lat.

21 września 2009, godz. 12:29
użytkownik anonimowy
W zeszłym roku byłam z moim chłopakiem w Holandii. Wyjechaliśmy tam na wakacje do pracy. Któregoś dnia Piotrek zaproponował mi, żebyśmy kupili grzyby halucynogenne, na spróbowanie. On jest co prawda przeciwnikiem narkotyków, ale grzyby podobno nie uzależniają. W końcu nie zrobiliśmy tego, bo trochę się baliśmy, jak zareagujemy.
21 września 2009, godz. 12:27
użytkownik anonimowy
Mam dziecko w tzw. trudnym wieku dorastania. Staram się uchronić je przed całym złem tego świata. Ostatnio syn mi powiedział, że jeden z jego kolegów wylądował na odwyku z powodu narkotyków. Jestem przerażona. Myślałam, że takie problemy, jak narkomania, nie dotyczą środowiska mojego dziecka.