Czy palenie trawki jest groźne?
21 wrzesień 2009, godz. 10:22
Marihuana jest zaliczana do tzw. miękkich narkotyków. Uważa się ją za typowo „imprezowy” narkotyk, który ma poprawiać nastrój, a jednocześnie zwiększyć i wyostrzyć doznania zmysłowe, np. podczas słuchania muzyki czy oglądania filmu, a nawet podczas seksu.
Po wypaleniu marihuany zazwyczaj nastrój jest podwyższony, a nawet euforyczny. Człowiek ma zazwyczaj poczucie, że nagle widzi wszystko jaśniej i rozumie sens życia, przez co staje się wielomówny, a także chętny do filozoficznych dyskusji. Czasami może się pojawić napadowy śmiech. Innym skutkiem palenia marihuany jest zburzenie poczucia czasu, miejsca, a nawet własnego ciała, dlatego czasem pozornie niegroźna „faza”, a wręcz nawet zabawna, np. że ktoś nagle czuje się ptakiem i może odlecieć, może skończyć strasznym wypadkiem, gdyż ta osoba jest święcie przekonana, że to, co się dzieje w jej głowie, jest prawdą, realną rzeczywistością. Po zapaleniu „trawki” wzrasta też bardzo samoocena, nagle człowiek ma poczucie, że może wszystko, jednak towarzyszy temu zaburzenie sprawności psychomotorycznych, co sprawia, że narkotyk ten, tak jak alkohol, jest sprawcą wielu wypadków komunikacyjnych, gdyż nadmiernie szybka i brawurowa jazda, połączona z zaburzonym postrzeganiem rzeczywistości, nigdy nie kończy się dobrze.
Nieprawdą jest, że jeden skręt nie może zaszkodzić. U osób z predyspozycją, o której wcześniej raczej nie wiedzą, jedna dawka narkotyku może spowodować bardzo poważne zaburzenia psychiczne. Nie u każdego marihuana powoduje euforie. U niektórych mogą się pojawić myśli o śmierci i umieraniu, inni widzą okropne rzeczy, których tak naprawdę nie ma. Problem jest taki, że nie zdają sobie oni sprawy z tego, że to wszystko jest chwilową iluzją spowodowaną przez narkotyk, ale mają poczucie, że to wszystko dzieje się naprawdę, co może prowadzić do wypadków, z samobójstwami włącznie. Lęk, niepokój po takim przeżyciu może nie minąć od razu po minięciu działania narkotyku. Mogą się także pojawić zaburzenia snu.
Przewlekłe palenie marihuany jest bardzo szkodliwe dla zdrowia. Ma ona działanie silnie drażniące na drogi oddechowe, przez co powoduje częste zapalenie gardła i oskrzeli. Ponadto w dymie znajduje się więcej substancji toksycznych i rakotwórczych niż w dymie nikotynowym, co nie oznacza oczywiście że palenie jest bezpieczne. Kobiety używające często marihuany mają problemy z miesiączkowaniem, a dzieci takich matek mają mniejszą masę urodzeniową, niż powinny. Niejasny jest też związek nadużywania marihuany z zachorowaniem na schizofrenię. Nie do końca wiadomo, czy zwiększa ona ryzyko tej choroby, czy tylko jest spustem u osób i tak predysponowanych do niej.
Błędne jest także przekonanie, że „trawka” nie uzależnia. Uzależnia. Mimo że u osób, które odstawiły narkotyk, nie widać typowych objawów „głodu”, które są dla wielu synonimem objawów uzależnienia, może u nich wystąpić uzależnienie psychiczne. U takiej osoby po odstawieniu marihuany pojawia się tzw. zespół amotywacyjny. Przejawia się on niechęcią do podejmowania jakiejkolwiek aktywności, ograniczeniem kontaktów towarzyskich, osłabieniem pamięci i koncentracji.
Abstynencja od narkotyku może też objawiać się zaburzeniami snu, lękiem, drażliwością, zmniejszonym apetytem czy stanami podgorączkowymi i dreszczami. Leczenie uzależnienia od marihuany nie wymaga zazwyczaj hospitalizacji, wystarczy pomoc ambulatoryjna w postaci psychoterapii.
Marihuana to narkotyk. Może trochę mniej groźny niż inne, ale także narkotyk. Tak jak inne narkotyki uzależnia i prowadzi do szkód w organizmie. Trzeba też pamiętać o tym, że na każdą osobę działa inaczej. Może jednorazowe zapalenie skręta będzie tylko fajnym wspomagaczem zabawy. Możliwe, ale nigdy nie ma się pewności, czy zabawa wspomagana substancją psychostymulującą nie skończy się „zabójczo” – w przenośni lub dosłownie.
- Zaloguj się lub utwórz konto aby dodać komentarz



Komentarze
Człowieku co ty w ogóle wiesz o temacie na który piszesz artykuł... Reprezentujesz sobą poziom poniżej jakiegokolwiek dziennikarstwa... Rozumiem, że Pani "Lekarz" już dawno odłożyła na bok lekturę takich pajacy jak "Science" i wzięła się za dobre naukowe źródła informacji takie jak "Strażnica".
hmmm....w takim razie co jest groźniejsze dla organizmu? Alkohol czy marihuana? Jakie szkody konkretnie powoduje? Proszę o konkretną odpowiedź, gdyż wszędzie czytam tylko same domniemane i naciągnięte szkodliwości. I czym więcej czytam o tej zielonej roślince stwierdzam, że o wiele bardziej szkodliwa może dla mnie być czekolada, od której zapewne też większość z nas jest uzależniona.
Każdy wdychany dym szkodzi!
Nie prawda, narkotyki powinny być legalne i by było je można kupić w sklepie, hnnn....m
np. w aptece!!
@up
Co jest bardziej szkodliwe?
Wystarczy spojrzeć na statystyki zgonów ..
alkohol rocznie zabije setki tysięcy ludzi natomiast nie ma ani jednego udowodnionego przypadku zgonu po marihuanie !
Polecam poszukać raportu WHO (World Health Organization) czyli po polsku "Światowa organizacja zdrowia" która robiła badania odnośnie marihuany w i w tym że raporcie WHO, jest stwierdzone że marihuana jest najmniej szkodliwa ze wszystkich dostępnych nam używek.
w dodatku od marihuany nie możesz się uzależnić fizycznie. A psychicznie? tak jak od wszystkiego, np. internetu. codziennie jesz czekoladę, bo daje ci to przyjemność? Jesteś uzależniony/ona.. ;p
ja palę od 4 lat i naprawdę nie mam problemu z tym żeby nie palić np. miesiąc aczkolwiek wolę zapalić jointa co weekend niż pić alkohol bo wiem że mi to na zdrowie nie wyjdzie;)
pozdrawiam i polecam pani "LEKARZ" (haha) się douczyć a nie posługiwać stereotypami.
Alkohol to narkotyk. Może trochę mniej groźny niż inne, ale także narkotyk. Tak jak inne narkotyki uzależnia i prowadzi do szkód w organizmie. Trzeba też pamiętać o tym, że na każdą osobę działa inaczej. To czemu to jest legalne?
Tak sądzisz? To na pewno jesteś narkomanem, bo kofeina w kawie, czekoladzie i w napojach typu coca cola, a wiem, że ją też spożywasz. Nielegalne rzeczy robisz wierz, tak więc do więzienia czyż tak?!!!
TO NIE TO SAMO RADZĘ ZAJRZEĆ DO LEKTURY NA TEMAT ALKOHOLU, A MARIHUANY!!!!!! ;] PS
BYŁAM W MONARZE I NIBY "PO CO MI TO?"- PO TO BY SIĘ DOBRZE BAWIĆ POPIERAM NARKOTYKI WSZYSTKIE OD A-Z ZREZYGNOWAŁAM Z MONARU, BO POCZUŁAM GŁÓD NARKOTYKOWY I ĆPAM DALEJ.
POZDRO ;]
Nuda, nuda ,człowieku, ty masz wszystko na odwrót,. Jak można ufać takiemu człowiekowi? Pewnie sam jest narkomanem, palaczem i alkohololikiem!!!!!!!!!!!!!!!!!!!????????????????????
Mój syn ma niecałe 16 lat i pali marychę, nie wiem, co robić, byliśmy u lekarzy itd. i nic. Okłamuje nas, że nic nie pali, a my widzimy po jego zachowaniu. Mój maż jest też uzależniony, ale na razie abstynent od alkoholu i amfy. Czy może to być genetyczne???
GROŹNIEJSZA NIŻ ALKOHOL JEST MARIHUANA!!! PONIEWAŻ MOŻE ZNISZCZYĆ PSYCHIKĘ - WIEM COŚ O TYM. JEDNORAZOWE ZAPALENIE SKRĘTA MOŻE WYWOŁAĆ STRASZNE ODCZUCIA PSYCHODELICZNE TAKIE JAK NP UCZUCIE ODERWANIA OD REALNEGO ŚWIATA DEPERSONALIZACJA TRWAJĄCA NAWET DO 2 TYGODNI I UCZUCIE OBOJĘTNOŚCI - OGÓLNIE NIE POLECAM !
Człowiekowi, który pali marihuanę zapewne to się podoba, ale po czasie to przestaje na niego działać, wiec rzuca to i bierze się za coś innego albo przestaje to palić. Sam paliłem 3 lata i wiem, że to nie ma sensu, ale to jest mniej szkodliwe od alkoholu. Sami wiecie jak zachowują się pijani ludzie, a jak, gdy są pod wpływem marihuany!;]
Tak naprawdę nie ma miękkich narkotyków i przyczyniacie się do szybkiego zamknięcia tej strony - wszystkie tematy o marihuanie zgłaszane są policji.
Przyczyna: kobieta w ciąży oficjalnie chwaliła się, że pali marihuanę.
Możecie oberwać za posiadanie chwaląc się tu i tyle.
Powinno się za to wsadzać bez łagodzenia wyroku i bić na przesłuchaniu w mordę, za posiadanie
lać takiego co ma i patrzeć, jak zęby wypadają.
Depersonalizacja - nie ma czegoś takiego, to chora psychika wymyśla aż takie brednie!
Od dziś jestem zagorzałym przeciwnikiem tego g***, stawiam to na równi z gwałceniem noworodków!
Jeżeli baba w ciąży pali marychę to czym to jest, jak nie gwałtem?!